Projekt Mordheim

Od kilku ostatnich tygodni mój kolega Krzysiu którego serdecznie pozdrawiamy nakręca mnie na grę Mordheim (tą figurową). Nie musiał długo mnie namawiać, uległem po kilku minutach i tak zrodził się w mojej głowie plan zgromadzenia kilku oddziałów jak i stworzenia nowych budowli gdyż to co mam i wam drodzy czytelnicy zaprezentowałem na stronie to stanowczo za mało aby rozegrać potyczkę w zrujnowanym mieście. Pierwszym krokiem był przegląd figurek którymi dysponuję. Jak powszechnie wiadomo mam trochę modeli z armii Vampire counts ale to za mało aby rozegrać bitwę potrzebny jest jeszcze przeciwnik. Pierwszy pomysł jaki strzelił mi do głowy to chaos ale chaos kontra wampiry... nie trzymało się to kupy więc zacząłem kombinować dalej. Od pewnego czasu po cichu wzdycham do Krasnoludów i to był strzał w dziesiątkę ale... no właśnie zawsze jest jakieś ale, Krzysiu stwierdził że niezbyt mu pasuje walka chmary zombi i kraśków zaproponował więc Skaveny. Pomysł był bardzo trafiony gdyż dysponowałem już kilkoma wolnymi modelami ze starszych edycji Warhammera (łącznie 10 figurek) oczywiście musiałem domówić jeszcze coś specjalnego a ze naoglądaliśmy się  z Krzyśkiem trailerów komputerowej wersji Mordheim to oczywiste było że do armii Skavenów brakuje mi rat ogre. Kawał szczura z małym rozumkiem i porządnym jeb... . A jeśli chodzi o drużynę Krasnoludów zamówiłem na próbę 4 szt. krasnoludów od Avatars of war, wydali się być bardzo ciekawą alternatywą dla modeli od GW jeśli będą odpowiadać moim oczekiwaniom to dokupię jeszcze kolejne 4 i kilku championów od Avatarsa.

 

Jeśli chodzi o budynki o których wcześniej wspomniałem to moja głowę co 3 sekundy zasypuje tona pomysłów na wykonanie ruin więc puki co wstrzymuję się ze wszelkimi projektami póki nie ogarnę w głowie tego bałaganu.

 

Dodatkowo dziś bardzo mi się nudziło i wykonałem młoty dla Kraśków i mieczyk na plecy Skavena (zdjęcia w galerii).


Dla zainteresowanych kilka zdjęć z prac nad modelami.

Write a comment

Comments: 0